Brani
Artisti
Generi
Copertina del brano Domy

Domy

3:182026-03-26

Altri brani di Dżanglu

  1. Długie włosy
  2. OLDC00L - REMIX
      2:07
  3. SLIM & SHADY
      3:05
  4. PALETA BARW
      3:48
  5. AMERYKAŃSKI LUZ
      2:30
Tutti i brani

Altri brani di KaZeK

  1. TUIBED
      3:22
  2. PALETA BARW
      3:48
  3. 2025 FREESTYLE
      3:52
Tutti i brani

Altri brani di St. Elmo

  1. AMERYKAŃSKI LUZ
      2:30
Tutti i brani

Descrizione

Cantante: Dżanglu

Cantante: KaZeK

Ingegnere di missaggio, produzione musicale, ingegnere di mastering: St. Elmo

Paroliere del compositore: Aleksander Sobczuk

Paroliere compositore: Szymon Kaźmierczak

Compositore: Mateusz Jechna

Testo e traduzione

Originale

Na pewno wiesz jak to jest

Wstawanie z wyra będzie

Pójść do tyry to wyczyn

I ciągle pukam, kto tam?

I ciągle szukam, kurwa

Wybuduję domy dla mnie i dla moich bliskich

Znajdę dla nich działkę w swoim czasie, to nie

Czy wybudujemy domy?

Pokażemy się, rozumiemy ten biznes

Zero papieru na starcie, ale kąt ataku zawsze był ikoniczny

Z PL przekminiliśmy wizji na to wiele

To nie wyścig, a cel za celem

Steady pace w rytmie L. Mosaint

Six feet to the face, z krem tylko acapelle

Nie chce mi się żyć tak jak to tu mam

Nieodwracalnie mi spreoberet

Zafiksowany przepuściłem parę szans

Ale mam plan na nas, który wypali nam, wierzę

Z głębi serca szczerze

Zespół siebie nie jest to problemem

Próbuję patrzeć szerzej

Demony stają na baczność przecież

To ta zazdrość we mnie

Wzniesie ogień, nie chce gasnąć we mnie

Gadam z Bogiem, kiedy nowy pas

Muszę pożegnać się z tą łatką wreszcie

Bo gdybym mógł zabrać raperom to co se dla siebie bym kurwa to zabrał

Nie patrzył w tył, mimo że ciągle był

Osiemdziesiąt mil z dala miasta

W lesie chata, zero signal

Telefon wyjebany do kominka

Okolica, w której nie zatrzyma się już nikt

Ej, moja chora ambicja

Na zawsze razem, mimo że z samym sobą sobie nie radzę

Zapłaciłem człono stale stawiając nogę na gazie

I wypaliłem się do cna, a ty

Na pewno wiesz jak to jest

Cały czas w kółko

Kariera, ambicje i stres

A prawda jest taka, że wstawanie z wyra to wyczyn

Pójść do tyry to wyczyn

Największemu wrogowi bym nie życzył

Żeby czuł się tak samo jak ja

I ciągle pukam, kto tam?

Niech ktoś mnie wpuści gdzieś

I ciągle szukam, kurwa

Gdzie moje miejsce jest

Wybuduję domy dla mnie i dla moich bliskich

Znajdę dla nich działkę w swoim czasie, to nie

Ten sam pokój drugi miesiąc

Nie dotknąłem mikrofonu ani razu

Czuję, że marnuję życie

Są tacy co i tak zabiliby za to by

Pokazać się tak samo jak ja

Żyć w tym tak samo jak ja

Być w tym tak samo jak ja

Żaden ich styl nie gra tak samo jak ja

Synu, uważaj czego sobie życzysz

Ochłoń, też byłem tam

Chciałem jedynie z tego wyżyć

Dziś czuję, że muszę sięgać zawsze wyżej

Z tych samych przyczyn co ty

Gdy się czujesz mały myśląc o tym jakie

Inni mają życia według swoich story

Jestem popsuty i uzależniony

Struty tym jak żyłem do tej pory

Przepracowany na każdym kroku

Nie wiem jak smakują wolne wieczory

Więc nie pytaj czemu jestem gorzki

Całe moje życie dziki gąsienic

To nie wyścig, spocznij

Będą od ciebie szybsi, lepsi, młodsi

A ja nie pamiętam jak to jest nie być w tyle

Długo goniłem coś co jest niemożliwe

A jeżeli też czujesz to samo co ja

Życzę nam byśmy zwolnili na chwilę

Nie pamiętam jak to jest nie być w tyle

Długo goniłem coś co jest niemożliwe

A jeżeli też czujesz to samo co ja, to

Na pewno wiesz jak to jest

Cały czas w kółko

Kariera, ambicje i stres

A prawda jest taka, że wstawanie z wyra to wyczyn

Pójść do tyry to wyczyn

Największemu wrogowi bym nie życzył

Żeby czuł się tak samo jak ja

I ciągle pukam, kto tam?

Niech ktoś mnie wpuści gdzieś

I ciągle szukam, kurwa

Gdzie moje miejsce jest

Wybuduję domy dla mnie i dla moich bliskich

Znajdę dla nich działkę w swoim czasie, to nie wyścig

Traduzione italiana

Sono sicuro che sai com'è

Alzarsi andrà bene

Andare in palestra è una conquista

E continuo a bussare, chi c'è?

E sto ancora cercando, cazzo

Costruirò case per me e per i miei cari

A tempo debito troverò loro un appezzamento di terreno, no

Costruiremo case?

Ci presenteremo, comprendiamo questo business

Zero carta in partenza, ma l'angolo di attacco è sempre stato iconico

Con PL ci è mancata molta visione in merito

Non è una gara, ma un gol dopo un gol

Ritmo costante al ritmo di L. Mosaint

Sei piedi in faccia, con crema solo a cappella

Non voglio vivere come vivo qui

Sono irreversibilmente spreoberet

Fissato, ho perso alcune opportunità

Ma ho un piano per noi che funzionerà, credo

Dal profondo del mio cuore, sinceramente

Team te stesso non è un problema

Provo a guardare il quadro più ampio

Dopotutto i demoni stanno sull'attenti

È questa gelosia in me

Inizierà un fuoco, non vuole spegnersi dentro di me

Sto parlando con Dio della nuova cintura

Devo finalmente dire addio a questa patch

Perché se potessi togliere ai rapper quello che ho per me stesso, lo prenderei, cazzo

Non si voltò indietro, anche se era ancora lì

Ottanta miglia di distanza dalla città

Una casetta nella foresta, segnale zero

Il telefono è stato gettato nel camino

Una zona dove non resterà più nessuno

Ehi, la mia ambizione malata

Insieme per sempre, anche se non riesco a far fronte a me stesso

Ne ho pagato il prezzo tenendo costantemente il piede sull’acceleratore

E mi sono bruciato, e anche tu

Sono sicuro che sai com'è

Ancora e ancora

Carriera, ambizioni e stress

E la verità è che alzarsi è un’impresa

Andare in palestra è una conquista

Non lo augurerei al mio peggior nemico

Per farlo sentire come me

E continuo a bussare, chi c'è?

Qualcuno mi ha fatto entrare da qualche parte

E sto ancora cercando, cazzo

Dov'è il mio posto?

Costruirò case per me e per i miei cari

A tempo debito troverò loro un appezzamento di terreno, no

Stessa stanza per il secondo mese

Non ho toccato il microfono nemmeno una volta

Mi sento come se stessi sprecando la mia vita

C'è chi ucciderebbe comunque per questo

Presentati proprio come me

Vivici tanto quanto me

Partecipa tanto quanto me

Nessuno dei loro stili suona come me

Figlio, fai attenzione a ciò che desideri

Tranquilli, c'ero anch'io

Volevo solo guadagnarmi da vivere

Oggi sento che devo arrivare sempre più in alto

Per i tuoi stessi motivi

Quando ti senti piccolo pensando a cosa

Altri vivono la loro vita secondo le loro storie

Sono distrutto e dipendente

Sono esausto per come ho vissuto finora

Sovraccaricato di lavoro ad ogni passo

Non so come siano le serate libere

Quindi non chiedermi perché sono amareggiato

Tutta la mia vita è stata un bruco selvaggio

Non è una gara, rilassati

Saranno più veloci, migliori, più giovani di te

E non ricordo cosa vuol dire non essere lasciato indietro

Per molto tempo ho inseguito qualcosa che è impossibile

E se anche tu ti senti come me

Vorrei che rallentassimo per un momento

Non ricordo cosa vuol dire non essere lasciato indietro

Per molto tempo ho inseguito qualcosa che è impossibile

E se anche tu la pensi come me, allora

Sono sicuro che sai com'è

Ancora e ancora

Carriera, ambizioni e stress

E la verità è che alzarsi è un’impresa

Andare in palestra è una conquista

Non lo augurerei al mio peggior nemico

Per farlo sentire come me

E continuo a bussare, chi c'è?

Qualcuno mi ha fatto entrare da qualche parte

E sto ancora cercando, cazzo

Dov'è il mio posto?

Costruirò case per me e per i miei cari

Troverò loro un appezzamento di terreno a mio tempo, non è una gara

Guarda il video Dżanglu, KaZeK, St. Elmo - Domy

Statistiche del brano:

Ascolti Spotify

Posizioni in classifica Spotify

Posizioni massime

Visualizzazioni YouTube

Posizioni in classifica Apple Music

Shazams Shazam

Posizioni in classifica Shazam