Brani
Artisti
Generi
Copertina del brano Desiderium

Desiderium

3:232026-02-20

Altri brani di ZBUKU

  1. Grzechy (Freestyle) [feat. DJ Element]
      2:18
  2. Nowy Początek
    sporcizia 4:13
Tutti i brani

Altri brani di FANTØM

  1. Miłość
      2:42
  2. Monarcha
      3:02
  3. SPOKÓJ/WOJNA
      2:28
  4. SUKCES
      2:27
  5. To MY Byliśmy YT
      2:56
  6. NOC
      2:24
Tutti i brani

Descrizione

Voce: ZBUKU

Produttore: FANTØM

Programmatore: FANTØM

Paroliere: Michał Buczek

Compositore: Grzegorz Burkat

Testo e traduzione

Originale

Za dziewczyny, którym chcieliśmy wyznawać miłość.
Za przyjaźnie, które jednak życie rozliczyło. Za rodziców, którzy nie chcąc wypierali alko.
Za to wszystko, co byś nazwał tą pieprzoną walką. Za hotele, w których nigdy w życiu miałem nie spać.
Za tą każdą jedną łezkę niewinnego dziecka.
Za to, co mi dało przedsmak, potem dało posmak. Za to, że ta prawda jest jak wódka zimna, gorzka.
Za to, że nie śpisz po proszkach i tracisz przyjaciół. Potem rzucasz im na groby tylko garstkę piachu.
Za to, że nie czujesz strachu, choć przed tobą skarpa.
Za to, że ta cała scena jest dziś chuja warta. Za to, że nie miałem farta, tylko brak perspektyw.
Przez to siedzę sam po ciemku w chacie, piszę teksty.
Za to, że nie czuję więzi, bardziej przywiązanie. Za to wszystko, co się stało i to, co się stanie.
Pałam tysiąc razy, wstaję tysiąc pierwszy.
Setki godzin w studio, zapisanych wierszy. Pod ciężarem presji, pod ciężarem ocen.
Co by nie mówili, jestem tych podwórek głosem. Mi chcę przed siebie biec, biec, biec, biec, biec.
Czasami nie wiem, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie.
Emocje zostawiam na bicie, zrób to głośniej. Całe życie słyszę: "Wy dorośnij! ", więc. . .
Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król. Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból.
Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham. Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król.
Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból. Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham.
Za hotele rozjebane jak po Gwiazdach Rocka.
W naszych żyłach wtedy tylko wóda, hip-hop, koka. Za dziewczyny, które zawsze chciały zostać na noc.
Ty nie zawsze chciałeś budzić się tu przy nich rano. Za uczucia wypłukane razem z dopaminą.
Za to, że jestem ostatnim, który z trzech nie zginął.
Za to, żeby pamięć o nich zawsze była wieczna. Przez to już do końca życia będą w moich tekstach.
Za pieniądze, które wiszą mi gdzieś w całej Polsce, bo jebany frajer nie rozliczył się za koncert.
Za pieniądze, które jeszcze na tym wszystkim zrobię, choć nie spędza mi to snu już z powiek. Za to, że zostałem sobą, kiedy wokół fejki.
Za te wszystkie dusze, które rapem zdjąłem z pętli. Za to wszystko wielkie dzięki. Już nic nie rozkminiam.
-Biorę życie, jakim jest. Zapisuję rym. -Pałam tysiąc razy, wstaję tysiąc pierwszy.
Setki godzin w studio, zapisanych wierszy.
Pod ciężarem presji, pod ciężarem ocen. Co by nie mówili, jestem tych podwórek głosem.
Mi chcę przed siebie biec, biec, biec, biec, biec. Czasami nie wiem, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie.
Emocje zostawiam na bicie, zrób to głośniej.
Całe życie słyszę: "Wy dorośnij! ", więc. . . Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król.
Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból. Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham.
Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król. Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból.
Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham.

Traduzione italiana

Per le ragazze alle quali abbiamo voluto confessare il nostro amore.
Per le amicizie che la vita ha messo fine. Per i genitori che, loro malgrado, hanno rinunciato all'alcol.
Per tutto ciò che chiameresti questa fottuta battaglia. Per hotel dove non dormirei mai in vita mia.
Per ogni singola lacrima di un bambino innocente.
Per quello che mi ha dato un assaggio, poi mi ha dato un assaggio. Perché questa verità è come la vodka fredda e amara.
Per non dormire sotto l'effetto della droga e perdere gli amici. Poi getti semplicemente una manciata di sabbia sulle loro tombe.
Per non avere paura, anche se davanti a te c'è una salita.
Perché tutta questa scena oggi vale un cazzo. Perché non sono stato fortunato, semplicemente non avevo prospettive.
Ecco perché me ne sto seduto da solo, al buio, nel cottage, a scrivere testi.
Perché non sento una connessione, più un attaccamento. Per tutto quello che è successo e quello che succederà.
Mi sveglio mille volte, mi alzo mille volte.
Centinaia di ore in studio, scritte poesie. Sotto il peso della pressione, sotto il peso dei voti.
Qualunque cosa dicano, io sono la voce di questi cantieri. Voglio correre, correre, correre, correre, correre.
A volte non so dove, dove, dove, dove, dove.
Lascio le emozioni a ritmo, le rendo più forti. Per tutta la vita sento: "Cresci!", quindi. . .
Domani mi sveglierò nudo, ma me ne andrò da qui come un re. Ne ho passate troppe per arrendermi così facilmente.
So cosa si prova con l'amore e so cosa si prova con il dolore.
Da un lato ti odio e dall'altro ti amo. Domani mi sveglierò nudo, ma me ne andrò da qui come un re.
Ne ho passate troppe per arrendermi così facilmente.
So cosa si prova con l'amore e so cosa si prova con il dolore. Da un lato ti odio e dall'altro ti amo.
Per hotel incasinati come Rock Stars.
Allora nelle nostre vene c’erano solo vodka, hip-hop e coca. Per le ragazze che hanno sempre desiderato restare per la notte.
Non sempre avresti voluto svegliarti qui accanto a loro la mattina. Per i sentimenti spazzati via insieme alla dopamina.
Per essere stato l'ultimo dei tre a non morire.
Perché il loro ricordo sia sempre eterno. Per questo motivo rimarranno nei miei testi per il resto della mia vita.
Per i soldi che mi devono da qualche parte in Polonia, perché quel dannato perdente non ha pagato il concerto.
Per i soldi che guadagnerò con tutto questo, anche se non mi tiene più sveglio la notte. Per essere rimasto fedele a me stesso quando ci sono notizie false in giro.
Per tutte le anime che ho violentato senza pensarci due volte. Grazie mille per tutto questo. Non capisco più niente.
-Prendo la vita come viene. Scrivo la rima. -Sono caduto mille volte, mille volte mi rialzo.
Centinaia di ore in studio, scritte poesie.
Sotto il peso della pressione, sotto il peso dei voti. Qualunque cosa dicano, io sono la voce di questi cantieri.
Voglio correre, correre, correre, correre, correre. A volte non so dove, dove, dove, dove, dove.
Lascio le emozioni a ritmo, le rendo più forti.
Per tutta la vita sento: "Cresci!", quindi. . . Domani mi sveglierò nudo, ma me ne andrò da qui come un re.
Ne ho passate troppe per arrendermi così facilmente.
So cosa si prova con l'amore e so cosa si prova con il dolore. Da un lato ti odio e dall'altro ti amo.
Domani mi sveglierò nudo, ma me ne andrò da qui come un re. Ne ho passate troppe per arrendermi così facilmente.
So cosa si prova con l'amore e so cosa si prova con il dolore.
Da un lato ti odio e dall'altro ti amo.

Guarda il video ZBUKU, FANTØM - Desiderium

Statistiche del brano:

Ascolti Spotify

Posizioni in classifica Spotify

Posizioni massime

Visualizzazioni YouTube

Posizioni in classifica Apple Music

Shazams Shazam

Posizioni in classifica Shazam