Altri brani di Bober
Altri brani di 4Money
Descrizione
Produttore: 4Money
Compositore: MateuszDec
Paroliere: Patryk Bober Bobrek
Testo e traduzione
Originale
Znowu kurwa robię numer o czymś. Z takiego ani zarobić, ani coś zamoczyć.
I jak mam powiedz nie być dziś w niemocy, jak dla zwykłych ludzi jestem ten, co siedzi i się poci.
Po trzech latach i niewykonanych ruchach wciąż nie nagrałem czegoś, czego chciałoby się słuchać. Ale jak siadam i piszę, to rucham tego pastucha.
Chociaż prawie zapomnieli o mnie jako Włoch. Patryk wielki w kutach.
-Człowiek. -Znów mu jakaś dupka.
-W głowie. -Nowe solo puszczam w obieg.
Wszyscy krzyczą Kurwa Bobrek! Co stoisz w miejscu jak?
-Chuj. -Masz robić chlew tu za.
-Wódą. -Jak Flaka wjedzie na.
-Stół. -Nikt z Polski w świecie jak.
-Bóbr. -Co stoisz w miejscu jak.
-Chuj. -Masz robić chlew tu za.
-Wódą. -Jak Flaka wjedzie na.
-Stół. -Nikt z Polski w świecie jak.
-Bóbr. -Znów nagrałem jakiś syf. Mów mi młody
Korden. I nie jestem typem Bobra, tylko typem Bobrem.
Jak mi gdzieś tu płynie rzeka, to nie płynę z prądem, tylko wkładam do niej wielki chuj w poprzek.
Co, że mnie nie poprzesz, jak ty jesteś na supporcie?
Tu się zwraca ta muza, od której jest niedobrze.
Każdy kurwa jedi kombinuje, zbiera forsę, ale tylko kondom się pakuje komuś w portfel. Żaden ze mnie woźny, by się bawić szmatą.
Naprawię ci daddy issues, to detatyzator. Ona coś krzyczała chuju, że zapłacisz za to.
A mi ciągnie na podłodze, jakbym spał pod harimatą. Jebać twoje całe.
-Chuj. -Wolę słuchać Daddy.
-Cool. -Nawet nie mów takich słów.
No bo wrócił -kurwa Bobrek. Co stoisz w miejscu jak. -Chuj.
Masz robić chlew tu za.
-Wódą. -Jak Flaka wjedzie na.
-Stół. -Nikt z Polski w świecie jak.
-Bóbr. -Co stoisz w miejscu jak.
-Chuj. -Masz robić chlew tu za.
-Wódą. -Jak Flaka wjedzie na.
-Stół. -Nikt z Polski w świecie jak.
Bóbr.
Traduzione italiana
Sto scherzando di nuovo su qualcosa, cazzo. Non puoi ricavarne alcun profitto né ricavarne nulla.
E come posso non essere impotente oggi, visto che per la gente comune sono io quello che si siede e suda.
Dopo tre anni e qualche trasloco, non ho ancora registrato nulla che qualcuno voglia ascoltare. Ma quando mi siedo e scrivo, mi scopo questo pastore.
Anche se si erano quasi dimenticati di me come italiano. Patrizio il Grande con gli stivali.
-Uomo. -È di nuovo uno stronzo.
-Nella mia testa. -Sto pubblicando un nuovo assolo.
Tutti gridano "Fanculo Bobrek!" Perché stai fermo?
-Cazzo. -Devi fare un porcile qui.
-Acqua. -Quando Flaka entra.
-Tavolo. -Nessuno dalla Polonia al mondo.
-Castoro. -Perché stai fermo?
-Cazzo. -Devi fare un porcile qui.
-Acqua. -Quando Flaka entra.
-Tavolo. -Nessuno dalla Polonia al mondo.
-Castoro. -Ho registrato di nuovo delle schifezze. Chiamami giovane
Korden. E non sono un tipo Castoro, sono solo un tipo Castoro.
Quando c'è un fiume che scorre da qualche parte qui intorno, non seguo il flusso, ci infilo semplicemente il mio grosso cazzo.
E se non mi supportassi quando mi sostieni?
È qui che entra in gioco la musa, che mi fa sentire male.
Ogni fottuto Jedi trama e raccoglie denaro, ma nel portafoglio di qualcuno finisce solo un preservativo. Non sono un custode che gioca con uno straccio.
Risolverò i problemi di tuo padre, è un detatizzatore. Ha gridato qualcosa, figlio di puttana, la pagherai per questo.
E mi sento trascinare sul pavimento, come se stessi dormendo sotto un Harimata. Fanculo tutto il tuo.
-Cazzo. -Preferisco ascoltare papà.
-Freddo. -Non dire nemmeno queste parole.
Beh, è tornato, quel maledetto Bobrek. Come stai sul posto? -Cazzo.
Dovresti fare un porcile qui.
-Acqua. -Quando Flaka entra.
-Tavolo. -Nessuno dalla Polonia al mondo.
-Castoro. -Perché stai fermo?
-Cazzo. -Devi fare un porcile qui.
-Acqua. -Quando Flaka entra.
-Tavolo. -Nessuno dalla Polonia al mondo.
Castoro.