Brani
Artisti
Generi
Copertina del brano Hymn

Hymn

3:08casa delle streghe Album WPR 2025-10-03

Altri brani di Avi

  1. Hymn
  2. Apollo
      3:06
  3. AMG
      2:57
  4. Leśmian
  5. Michelangelo
      2:55
  6. Alcantara
      2:30
Tutti i brani

Altri brani di Frank Leen

  1. Hymn
  2. Kolor
      2:49
  3. ZANOSI SIĘ NA MIŁOŚĆ
      3:37
  4. Poniedziałkowe Dzieci
      2:35
Tutti i brani

Altri brani di INDEB

  1. Hymn
  2. Leśmian
  3. Ile dni
  4. Emeryci
  5. Sumienie mówi szeptem
  6. Nowy ja
Tutti i brani

Descrizione

Produttore: INDEB

Mix/Master: ENZU

Etichetta: La mia etichetta

Produttore esecutivo: Cuore pesante

Regista: Boris Bernatsky

Direttore della fotografia: Stasik Wojcik

Responsabile di produzione: Karolina Susło

Assistente alla produzione: Krzysztof Lipiński

Focus puller: Kuba Makowski

Capo elettricista: Tony Beleki

Tecnici delle luci: Igor Gruszczyński, Polina Talay.

Scenografo: Filip Karchmarczyk

Attrezzista: Christian Lipinski

Trucco: Julia Bulakowska

Addetto di scena: Mateusz Keliak

Attrezzature: Dardzin Film

Attrice: Irena Jankowska

Testo e traduzione

Originale

To jest ten świat, w którym żyć nam przyszło

Gdybym został na lodzie noszę buty z łyżwą

Nie wszystko zawsze idzie tak jak chcesz

Przez to pieskie życie wokół kilka wesz

Patrzę na syna jak stawia pierwsze kroki

Jeśli pójdzie we mnie no to lepiej zejść mu z drogi

Nie miałem ojca no i proszę, sam nim jestem

Toksyczne domy choć niepokryte azbestem

To szara Polska nie winnice w Toskanii

Codziennie widzę jacy są zatroskani

Wszystko drożeje, od chleba aż do ćwiartek

I tylko ludzkie życie jakoś coraz mniej warte

Gram dalеj nawet jeśli przegram

Żеbyś tylko wiedział ile odmówiłem reklam, ale

Nie wszystko dla kwitu więc odpuszczę

Przynajmniej nie ma wstydu, tam w lustrze

Świat taki szary i zimny, a w dni takie jak te

Z moimi ludźmi co byli przy mnie śpiewamy hymny oo oo

Świat taki szary i zimny, a w dni takie jak te

Z moimi ludźmi co byli przy mnie śpiewamy hymny oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo oo oo)

(oo oo oo oo)

(oo oo oo oo)

To znowu ja i te trzy nogi w herbie

Pojebane, że najlepiej piszę kiedy cierpię

Pluję atramentem jak kałamarnica

A5 biała kartka, a nie biała audica (oh)

Jedni czekają żeby zrobić sobie fotkę

Inni tylko na to aż w końcu się potknę

Dla tych pierwszych czas się zawsze znajdzie

Jednak to ci drudzy motywują mnie najbardziej (oh)

To stara szkoła ja nie opuszczam lekcji

Są Ulmowie, jest Kolbe i Pilecki

Znasz historię to wiesz za co ich podziwiam

A że zniknęli z muzeum no to będą na Spotify

Dzieciaki na psychiatrii

W sierocińcach te, których starzy się wyparli

Trzeba będzie zacząć wszystko od nowa

Zmień boga jeśli każe byś mordował

Świat taki szary i zimny, a w dni takie jak te

Z moimi ludźmi co byli przy mnie śpiewamy hymny oo oo

Świat taki szary i zimny, a w dni takie jak te

Z moimi ludźmi co byli przy mnie śpiewamy hymny oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo) oo oo

(oo oo oo oo)

(oo oo oo oo)

(oo oo oo oo)

Traduzione italiana

Questo è il mondo in cui veniamo a vivere

Se restassi sul ghiaccio, indosserei le scarpe da skate

Non tutto va sempre come vorresti

A causa di questa vita da cani ci sono alcuni pidocchi in giro

Guardo mio figlio muovere i primi passi

Se viene da me, è meglio che mi tolga di mezzo

Non avevo un padre, ed eccomi qui

Case tossiche, anche se non ricoperte di amianto

Questa è la Polonia grigia, non i vigneti della Toscana

Ogni giorno vedo quanto sono preoccupati

Tutto diventa più caro, dal pane ai quarti

E la vita umana in qualche modo vale sempre meno

Continuo a giocare anche se perdo

Se solo sapessi quanti annunci ho rifiutato, ma

Non tutto è per una ricevuta, quindi ci rinuncio

Almeno non c'è vergogna lì allo specchio

Il mondo è così grigio e freddo, e in giorni come questi

Con la mia gente che era con me, cantiamo inni oo oo

Il mondo è così grigio e freddo, e in giorni come questi

Con la mia gente che era con me, cantiamo inni oo oo

(oooo) oooo

(oooo) oooo

(oooo) oooo

(oooo) oooo

(oooooooo)

(oooooooo)

(oooooooo)

Sono ancora io e quelle tre gambe nello stemma

È un peccato che scrivo meglio quando soffro

Sputo inchiostro come un calamaro

Foglio di carta bianco A5, non Audica bianca (oh)

Alcuni aspettano di scattare una foto

Altri lo fanno finché non inciampo

Ci sarà sempre tempo per il primo

Ma è quest'ultima cosa che mi motiva di più (oh)

È vecchia scuola, non salto le lezioni

Ci sono gli Ulma, ci sono Kolbe e Pilecki

Se conosci la storia, sai perché li ammiro

E visto che sono scomparsi dal museo, saranno su Spotify

I bambini in psichiatria

Negli orfanotrofi, coloro i cui genitori li hanno ripudiati

Dovrai ricominciare tutto da capo

Cambia dio se ti dice di uccidere

Il mondo è così grigio e freddo, e in giorni come questi

Con la mia gente che era con me, cantiamo inni oo oo

Il mondo è così grigio e freddo, e in giorni come questi

Con la mia gente che era con me, cantiamo inni oo oo

(oooo) oooo

(oooo) oooo

(oooo) oooo

(oooo) oooo

(oooooooo)

(oooooooo)

(oooooooo)

Guarda il video Avi, Frank Leen, INDEB - Hymn

Statistiche del brano:

Ascolti Spotify

Posizioni in classifica Spotify

Posizioni massime

Visualizzazioni YouTube

Posizioni in classifica Apple Music

Shazams Shazam

Posizioni in classifica Shazam