Altri brani di rydawarrior
Altri brani di CUZCO$
Descrizione
Rilasciato il: 2026-03-13
Testo e traduzione
Originale
Aaa!
Dawaj wrogów kurwa!
Non stop dzwonią do mnie nowe ciocie.
Podjeżdżam po nie, zawijam w nowej gablocie. Brudne życie Araba, dziewiątka przy sobie.
Po chuj ci kamizelka, jak nie walisz nigdy z ostrej? Non stop piszą zarobione ciocie.
Sorry kochana, dzisiaj idę robić forsę. Wrogowie w strachu zawsze pod sprzętem przy Foxie.
Polscy raperzy srają w gacie na samą myśl o mnie. Ja w nocy liczyć dalej będę swoje zyski.
Twój raper wtedy wyciska sobie wypryski.
Ja w polskim rapie pierdolę prawie ich wszystkich. Pozdrawiam mych ciapaków i mi to same pomyłki.
Chodź tu kochana ciociu, zatańcz sobie ze mną. Jak będziesz grzeczna to posypię ci mefedron.
Wiedz tylko, że dzisiaj nie będziesz moją jedną.
Kolejna czeka w kolejce, chce być moją królewną. Tu mordo w moim życiu nie ma nigdy nic za darmo.
Tu każdy z naszych braci non stop goni brudny banknot.
Tu nie ma mordo przebacz, odjebiesz to pryśniesz farbą. Zobaczą twój nekrolog, rodzina cała na czarno.
Tu mordo codziennie wszystkie interesy na lewo. Tu jedyny procent jaki płacisz to jest za credo.
Tu narkomania w dzieciństwie jest zamiast klocków Lego.
Alhamdulillah za wszystko ja to Boga mam jednego. Non stop dzwonią do mnie nowe ciocie.
Podjeżdżam po nie, zawijam w nowej gablocie. Brudne życie Araba, dziewiątka przy sobie.
Po chuj ci kamizelka, jak nie walisz nigdy z ostrej? Non stop piszą zarobione ciocie.
Sorry kochana, dzisiaj idę robić forsę. Wrogowie w strachu zawsze pod sprzętem przy Foxie.
Polscy raperzy srają w gacie na samą myśl o mnie.
Non stop dzwonią do mnie nowe ciocie.
Podjeżdżam po nie, zawijam w nowej gablocie. Brudne życie Araba, dziewiątka przy sobie.
Po chuj ci kamizelka, jak nie walisz nigdy z ostrej? Non stop piszą zarobione ciocie.
Sorry kochana, dzisiaj idę robić forsę. Wrogowie w strachu zawsze pod sprzętem przy Foxie.
Polscy raperzy srają w gacie na samą myśl o mnie.
Aaa! Dawaj wrogów kurwa!
Traduzione italiana
Aaah!
Dammi i tuoi fottuti nemici!
Le nuove zie mi chiamano continuamente.
Vado a prenderli e li avvolgo in una nuova teca. Vita sporca di un arabo, nove sulla schiena.
Che senso ha un giubbotto se non colpisci mai forte? Le zie guadagnate scrivono senza sosta.
Scusa, tesoro, oggi guadagnerò un po' di soldi. I nemici nella paura sono sempre sotto l'attrezzatura della Fox.
I rapper polacchi se la cagano addosso solo pensando a me. Continuerò a contare i miei profitti di notte.
Il tuo rapper poi si strizza i brufoli.
Li scopo quasi tutti nel rap polacco. Saluti ai miei ragazzi e ho fatto solo errori.
Vieni qui, cara zia, balla con me. Se stai bene, ti darò del mefedrone.
Sappi solo che oggi non sarai mio.
Un'altra aspetta in fila, vuole essere la mia principessa. Dannazione, niente è mai gratis nella mia vita.
Qui ognuno dei nostri fratelli è costantemente alla ricerca di una banconota sporca.
Non c'è nessun omicidio qui, mi dispiace, se impazzisci schizzerai vernice. Vedranno il tuo necrologio, la famiglia sarà tutta vestita di nero.
Qui, ogni giorno, tutti gli affari di sinistra vengono assassinati. Qui l'unica percentuale che paghi è per il credo.
Qui la tossicodipendenza infantile sostituisce i mattoncini Lego.
Alhamdulillah, per tutto ho un solo Dio. Le nuove zie mi chiamano continuamente.
Vado a prenderli e li avvolgo in una nuova teca. Vita sporca di un arabo, nove sulla schiena.
Che senso ha un giubbotto se non colpisci mai forte? Le zie guadagnate scrivono senza sosta.
Scusa, tesoro, oggi guadagnerò un po' di soldi. Nemici impauriti sempre sotto l'equipaggiamento della Fox.
I rapper polacchi se la cagano addosso solo pensando a me.
Le nuove zie mi chiamano continuamente.
Vado a prenderli e li avvolgo in una nuova teca. Vita sporca di un arabo, nove sulla schiena.
Che senso ha un giubbotto se non colpisci mai forte? Le zie guadagnate scrivono senza sosta.
Scusa, tesoro, oggi guadagnerò un po' di soldi. Nemici impauriti sempre sotto l'equipaggiamento della Fox.
I rapper polacchi si fanno cagare addosso solo pensando a me.
Aaah! Dammi i tuoi fottuti nemici!