Altri brani di Okekel
Descrizione
Cantante: Okekel
Compositore, produzione musicale: Champion
Ingegnere di mastering, Ingegnere di mixaggio: xad
Paroliere: Eryk Atoyan
Testo e traduzione
Originale
Zwarcie u ziomów ci leży. Nie, nie jesteś takim pierwszy.
Dajcie mi pejczyk należy się. Nie mówisz prawdy, ja pewny. Chcę już mieć zasyp pieniędzy.
Chcę mieć mieszkanie na wieży. Nikt z was niczego nie spełnił. Boli mnie, zaciskam zęby.
Siedemdziesiąt tysięcy. Mówi do ucha szczęście przyjdzie same.
Wiele numerów nagrane, ale wszystkiego nie powiedziałem.
Patrzę na niebo i myślę kiedy nadejdzie pora na mnie. Przed mikrofonem rozkwitłem no i ogarniam wszystkie żale.
Wstaję rano, nieważne gdzie jadę. Ważne, że wieczorem wracam z sianem.
Czasem z łysym odbierałem pakę. Małolaty na karku piętnaście. Marnuję grosze sprytem zarabiane.
Trzy lata później sto tysięcy w łapie.
Trzy lata później wyprzedałem salę, ale kurwy zawsze znajdą male. Dzwoni biznes mówię halo Barek. Co tam robisz?
Gadam z bankomatem. Dzwoni braciak. No to mówię jadę. Dzwoni braciak. To gada z sygnałem.
Mam dość, bo wstaję rano, a w głowie coś mówi mi cały czas goń.
Wejdź mi do głowy, pokażę ci w nim mój ulubiony spot.
Pokażę ci miejsce, gdzie mówią mi musisz być większy, większy.
Wczoraj drapałem sianę. Przepraszam, bo jestem jebnięty,nięty.
Chyba coś chce mnie zabić. Dookoła cały czas menty, zment.
Zero hen do Rufiny. Jak mi nie wierzysz, zrób test. Zwarcie u ziomów ci leży.
Nie, nie jesteś takim pierwszy. Dajcie mi pejczyk należy się.
Nie mówisz prawdy, ja pewny. Chcę już mieć zasyp pieniędzy. Chcę mieć mieszkanie na wieży.
Nikt z was niczego nie spełnił. Boli mnie, zaciskam zęby. Siedemdziesiąt tysięcy.
Mówi do ucha szczęście przyjdzie same. Wiele numerów nagrane, ale wszystkiego nie powiedziałem.
Patrzę na niebo i myślę kiedy nadejdzie pora na mnie.
Przed mikrofonem rozkwitłem no i ogarniam wszystkie żale. Oni nie tworzą, oni kopiują.
Masz tutaj całą tą nową falę. Oni to wiedzą. Oni się boją.
Na koniec liczy się, że gadasz prawdę, no bo wszystko, co mówisz, to ze zbołu haranzacje.
Oni dbają o siebie, muszą mieć twarzyczki gładkie. Nie wiem, czy tam chcecie być, ale le-lepiej pomyśl.
Możesz się zeszmacić. Przecież siano wynagrodzi. Mogę być zapomniany.
Ale kto tyle tu zrobił? Komu się wypłacę? Znowu wiesz, że prawda boli.
Shout out, thousand shout out Vitosa. Lokalny chłopak ciągle na blokach.
Wchodzę na salon zły tak jak osa. Każdy tam kocha myśląc o banknotach.
Traduzione italiana
Sei nei guai con i tuoi amici. No, non sei il primo a farlo.
Datemi un pejczyk, me lo merito. Non stai dicendo la verità, ne sono sicuro. Voglio avere un'infusione di denaro adesso.
Voglio avere un appartamento nella torre. Nessuno di voi ha realizzato nulla. Fa male, stringo i denti.
Settantamila. Gli dice all'orecchio che la felicità arriverà da sola.
Sono stati registrati molti numeri, ma non ho detto tutto.
Guardo il cielo e penso a quando sarà il momento per me. Sono sbocciata davanti al microfono e abbraccio tutti i miei rimpianti.
Mi alzo la mattina, non importa dove vado. L'importante è che torno la sera con il fieno.
A volte ritiravo un pacco con un uomo calvo. Quindici adolescenti in giro. Sto sprecando i soldi che ho guadagnato intelligentemente.
Tre anni dopo, centomila nella cattura.
Tre anni dopo ho fatto il tutto esaurito, ma le puttane ne trovano sempre di giovani. Gli affari chiamano, ti saluto, Barek. Cosa stai facendo lì?
Sto parlando con un bancomat. Mio fratello sta chiamando. Bene, dico che vado. Mio fratello sta chiamando. Sta parlando con il segnale.
Sono stufo perché mi alzo la mattina e qualcosa nella mia testa continua a dirmi di inseguire.
Entra nella mia testa e ti mostrerò il mio posto preferito.
Ti mostrerò il posto dove mi dicono che devi essere più grande, più grande.
Ieri stavo grattando il fieno. Mi dispiace, sono incasinato.
Penso che qualcosa voglia uccidermi. Menti ovunque, zment.
Gallina zero alla Rufina. Se non mi credi, fai un test. Sei nei guai con i tuoi amici.
No, non sei il primo a farlo. Datemi un pejczyk, me lo merito.
Non stai dicendo la verità, ne sono sicuro. Voglio avere un'infusione di denaro adesso. Voglio avere un appartamento nella torre.
Nessuno di voi ha realizzato nulla. Fa male, stringo i denti. Settantamila.
Gli dice all'orecchio che la felicità arriverà da sola. Sono stati registrati molti numeri, ma non ho detto tutto.
Guardo il cielo e penso a quando sarà il momento per me.
Sono sbocciata davanti al microfono e abbraccio tutti i miei rimpianti. Non creano, copiano.
Hai tutta questa nuova ondata qui. Lo sanno. Hanno paura.
Alla fine, ciò che conta è che tu dica la verità, perché tutto quello che dici è una stronzata.
Si prendono cura di se stessi, devono avere la faccia liscia. Non so se vuoi essere lì, ma è meglio che ci pensi.
Potresti arrabbiarti. Dopotutto, il fieno ripagherà tutto. Posso essere dimenticato.
Ma chi ha fatto così tanto qui? Chi pagherò? Ancora una volta, sai che la verità fa male.
Gridate, migliaia gridano Vitos. Un ragazzo del posto ancora nell'isolato.
Entro nel soggiorno arrabbiato come una vespa. Tutti lì adorano pensare alle banconote.