Brani
Artisti
Generi
Copertina del brano NAWET NIE WIESZ JAK CHCIAŁBYM MÓC TO POCZUĆ JESZCZE RAZ

NAWET NIE WIESZ JAK CHCIAŁBYM MÓC TO POCZUĆ JESZCZE RAZ

2:272026-01-26

Altri brani di Chivas

  1. KC, LECZ... BEZ PRZESADY
      2:44
  2. Prawie straciłem głos
      2:24
  3. anyżowe żelki
      2:13
  4. koleżanko mojej byłej
      2:32
  5. Comme Des Garçons
      2:40
  6. kupić jej gaz czy torebkę?
      2:27
Tutti i brani

Descrizione

Cantante: Chivas

Produttore, compositore Paroliere: Krystian Gierakowski

Compositore, produttore, tecnico del missaggio: Jan Szarecki

Ingegnere di mastering: Albert Markiewicz

Testo e traduzione

Originale

Te numery to od zawsze była spowiedź

Ciągle pokłócone z Bogiem, to na głowie miałem rogi

Przy mnie używany Mac no i zajebany Logic

(Co jest, co jest, co jest)

Gdy robię to gówno sam, cały czas

A czuję, jakbym w kółko wyrzygiwał coś na płótno

Nie wiem, czy będzie tak zawsze

Demony też muszą spać, może za parę lat

Może kiedyś w końcu pójdą

Brzuch mnie nakurwia od wczoraj

Zabukowali mi koncert za pięć koła

Czuję się jak przelicytowany towar

Biorę zioma za DJ-kę

Życie dało tylko rękę, a ja ciągle chciałem więcej

Kurwo

Nawet nie wiesz jak, chciałbym móc to poczuć jeszcze raz

Smutne oczy z rozbitego szkła

Ciągle chciały więcej, oddałem krew, żeby wziąć co najlepsze

Ale to nie wróci już, ale to nie wróci już

Pewnie powiesz nikt normalny by nie tęsknił przecież

Zupy z saszetki, jakiś Red Bull i tak przez cały dzień

Ta jedna koszulka z merchu i tak przez cały miesiąc

Body chain z Obi, a nie jakieś fake VVS

Dalej próbuję się odtworzyć, jakbyś mierzył do mnie z broni

To czuję się, jakbym chodził do amerykańskiej szkoły

Na stole około trzydzieści stron umowy (co?)

Na stole cyrograf od Sony (czemu?)

Pojebane, kąpię się w szampanie, bo tego nie podpisałem

Tak na mały palec, Boże, Szpaku, dzięki, że się odezwałeś wtedy

Sam nie umiałem w to uwierzyć

Nawet nie wiesz jak, chciałbym móc to poczuć jeszcze raz

Smutne oczy z rozbitego szkła

Ciągle chciały więcej, wylałem krew, żeby wziąć co najlepsze

Ale to nie wróci już, ale to nie wróci już

Traduzione italiana

Questi numeri sono sempre stati una confessione

Sempre in disaccordo con Dio, avevo le corna in testa

Io uso Mac e quel dannato Logic

(Cos'è, cos'è, cos'è)

Quando faccio queste cose da solo, sempre

E mi sento come se stessi vomitando qualcosa sulla tela ancora e ancora

Non so se sarà sempre così

Anche i demoni dovranno dormire, forse tra qualche anno

Forse un giorno finalmente se ne andranno

È da ieri che mi dà fastidio lo stomaco

Mi hanno prenotato un concerto su cinque ruote

Mi sento una merce offerta

Chiamo il mio amico DJ

La vita mi ha appena dato una mano e volevo ancora di più

Fanculo

Non sai nemmeno come, vorrei poterlo sentire di nuovo

Occhi tristi fatti di vetro rotto

Volevano sempre di più, ho donato il sangue per ottenere il meglio

Ma non tornerà, ma non tornerà più

Probabilmente dirai che a nessuna persona normale mancheresti

Zuppe in bustina, un po' di Red Bull e così via durante tutta la giornata

Questa maglietta del merchandise e basta per tutto il mese

Catena per il corpo di Obi, non un falso VVS

Continuo a comportarmi come se mi stessi puntando una pistola

Mi fa sentire come se stessi andando in una scuola americana

Sul tavolo ci sono una trentina di pagine di contratto (cosa?)

C'è una scheda Sony sul tavolo (perché?)

Fottuto, mi sto facendo il bagno nello champagne perché non l'ho firmato

Giusto per non dire altro, Dio, Szpak, grazie per aver parlato allora

Non potevo crederci anch'io

Non sai nemmeno come, vorrei poterlo sentire di nuovo

Occhi tristi fatti di vetro rotto

Continuavano a volere di più, ho versato il mio sangue per ottenere il meglio

Ma non tornerà, ma non tornerà più

Guarda il video Chivas - NAWET NIE WIESZ JAK CHCIAŁBYM MÓC TO POCZUĆ JESZCZE RAZ

Statistiche del brano:

Ascolti Spotify

Posizioni in classifica Spotify

Posizioni massime

Visualizzazioni YouTube

Posizioni in classifica Apple Music

Shazams Shazam

Posizioni in classifica Shazam