Altri brani di PRO8L3M
Altri brani di Kuba Galiński
Descrizione
Mixer, personale dello studio, ingegnere del mastering: Michał Zych
Produttore, interprete associato, voce: PRO8L3M
Produttore, compositore: Kuba Galiński
Autore: Oskar Tuszyński
Testo e traduzione
Originale
Ciemność strzeże mnie
Wiem, że się uda, Bóg czuwa, puls gra rytm
Tuli ile sił
Łup jak visual, dotyk nerwów muska mdły
Dzielę z nią wszystko co mam
Aby zabrać potem, by nie zbabrać nic
Czekam na łzy
Sen i jawę, stres zlewa w ciemną jak kawę myśl
Noc bierze moje sny
W nich marzę, że po wszystkim już
(Resztę i tak jej dam)
Moją wprawę, mój wilczy głód
I w niej ja niby sam
Czuję to
Lecz
Tylko czy to jest prawda?
Ginę wśród kłamstw
Znowu moje lęki w tętnie, je w prezencie od gwiazd mam
Robię to, tak spokojny, wracam
Adrenalina to narkotyk jak władza
Gdzieś przy ostrym brzasku
Całkiem sam, kłująca moc
Smutnych barw
Jest pusta butelka, jest hajs
I ja jak kukiełka chcę wstać
Ginę pośród faktów
Paskudnych resztek
W burzy braw
Przyglądam się brudnej gotówce
Niе poznaję kim jest skurwiel w lustrze
Krztuszę się myślami
Głupio mi
Tak mi wstyd
Szkoda, lеcz zapomnę jutro co otwarty umysł mówi dziś
Hołd oddaje modłom
Jak zwykle
Do bóstw złych
Szkoda, że nie będę pamiętał
Kolejny dzień jak kolejna cyferka
Noc, robię krok, a matek szloch przepełnia miasto
Bo córki kochają zło
Grzech to emocji dreszcz, stres to seks, masz ciało PRO
Ja jak koty, widzę w strefie nocy
Jej piękno mroczy, a ludzie wzywają pięknie pomocy
Więcej mocy, mam w rezerwie sztosy
Wzbudza histerię mój popis
Pędzę jak pocisk, jak szarańcza
Wrogów wykańczam jak AMG bez kagańca
Budzę się przy blasku ostrych barw
A chodzę spać przy huku słusznych salw
Noc coraz mniejszą wyspą, jej brzegi miękną jak biszkopt
Dla nas to czystość, dla nich to rynsztok
Zdrajcy dają info, pełzną, są blisko
Gdzieś przy ostrym brzasku
Całkiem sam, kłująca moc
Smutnych barw
Jest pusta butelka, jest hajs
I ja jak kukiełka chcę wstać
Ginę pośród faktów
Paskudnych resztek
W burzy braw
Przyglądam się brudnej gotówce
Nie poznaję kim jest skurwiel w lustrze
Krztuszę się myślami
Głupio mi
Tak mi wstyd
Szkoda, lecz zapomnę jutro co otwarty umysł mówi dziś
Hołd oddaje modłom
Jak zwykle
Do bóstw złych
Szkoda, że nie będę pamiętał
Kolejny dzień jak kolejna cyferka
Traduzione italiana
L'oscurità mi protegge
So che funzionerà, Dio sta guardando, il mio battito segue il ritmo
Abbraccia come meglio può
Il bottino è visivo, il tocco dei nervi è nauseante
Condivido tutto quello che ho con lei
Da portare via dopo per non sprecare nulla
Sto aspettando le lacrime
Sonno e veglia, lo stress si fonde in un pensiero oscuro come il caffè
La notte prende i miei sogni
In loro sogno che tutto sia finito
(Le darò comunque il resto)
La mia abilità, la mia fame famelica
E in esso mi sembra di essere solo
Lo sento
Trattare
Ma è vero?
Mi sono perso tra le bugie
Le mie paure sono di nuovo nel mio cuore, le ho come un dono delle stelle
Lo faccio, con tanta calma, torno
L'adrenalina è una droga come il potere
Da qualche parte all'alba tagliente
Tutto solo, potere pungente
Colori tristi
C'è una bottiglia vuota, ci sono soldi
E io, come un burattino, voglio alzarmi
Mi sono perso tra i fatti
Avanzi disgustosi
In uno scroscio di applausi
Sto cercando denaro sporco
Non riconosco chi è lo stronzo nello specchio
Soffoco con i miei pensieri
Mi sento stupido
Mi vergogno così tanto
È un peccato, ma domani dimenticherò quello che dice oggi una mente aperta
Rende omaggio alle preghiere
Come al solito
Alle divinità malvagie
Vorrei ricordarlo
Un altro giorno, come un altro numero
Notte, faccio un passo, e i singhiozzi delle madri riempiono la città
Perché le figlie amano il male
Il peccato è emozione, lo stress è sesso, hai un corpo PRO
Come i gatti, posso vedere nella zona notte
La sua bellezza si sta oscurando e le persone chiedono meravigliosamente aiuto
Più potenza, ho pile di riserva
La mia performance è isterica
Mi precipito come un proiettile, come una locusta
Finisco i miei nemici come un AMG senza museruola
Mi sveglio con un tripudio di colori vivaci
E vado a dormire al suono di legittimi spari
La notte diventa un'isola sempre più piccola, i suoi bordi si ammorbidiscono come un pan di spagna
Per noi è la pulizia, per loro è la fogna
I traditori danno informazioni, sono striscianti, sono vicini
Da qualche parte all'alba tagliente
Tutto solo, potere pungente
Colori tristi
C'è una bottiglia vuota, ci sono soldi
E io, come un burattino, voglio alzarmi
Mi sono perso tra i fatti
Avanzi disgustosi
In uno scroscio di applausi
Sto cercando denaro sporco
Non riconosco chi è lo stronzo nello specchio
Soffoco con i miei pensieri
Mi sento stupido
Mi vergogno così tanto
È un peccato, ma dimenticherò domani ciò che dice oggi una mente aperta
Rende omaggio alle preghiere
Come al solito
Alle divinità malvagie
Vorrei ricordarlo
Un altro giorno, come un altro numero