Altri brani di spazma
Descrizione
Voce: spazma
Compositore, produttore: CrackHouse
Ingegnere di mastering, Ingegnere di mixaggio: Izonya
Paroliere: Radosław Niewęgłowski
Testo e traduzione
Originale
-Welcome to the crackhouse.
-Braty wjebi się pod dom, nigdy nie wyjdę z niej. Przydawkowalem za dzieciaka, wróciłem w ten sam dzień.
Nie miałem braty ciągnąć dziesięć koła przy mnie okej.
Uwielbiam patrzeć jak jeździsz, braciszku dobrze to wiesz. Ha. Dzwonisz do mnie, jesteś sama, jesteś lonely. Wypchało cię w
Puławy. Ma, kto tu jest horny?
Dziewczym szuką w klubie, jestem Kobe. Ha. Szanuję cię, nie zachłem w tym.
Chciałeś mnie sfolingować, dziwko, jesteś fanem, o tak.
Ostatnio dałem jebanie chyba dwadzieścia temu lat. To na przyszłość wiedz, że jesteś dla mnie jak brat.
Za każdym razem płaczę. Nie wiem, czemu zabrał cię świat. Życie jest jebnięte, co?
Life be so crazy. Się nie boję przegrywać. Porażka daje mi lekcję. Ma.
Call Sophie, jestem w innej sekcji. Faszyn dzwonię do Lexy, ma.
Zacisiem seksu, idioto, nie mam czasu. Przytobiechu głupko, to Hollywood slatu.
Mordo umieram dla moich i żyję dla rap. Ja się nie boję być biedny. Ja się boję etatu.
Mikrofon trzymam, super brzmi to śpiewa.
Śpiewa, yeah. Jestem biały, mój tekst ma power.
Jak wchodzę do klubu to trzepie se cały klub.
Siadam w panto. Nie lubię ludzi, bo zabija mi Hextello.
Nie lubię ludzi, bo zabija mi. Nie lubię szamanów, opierdalać się czuję się.
Zacisiem seksu, idioto, nie mam czasu. Przytobiechu głupko, to Hollywood slatu.
Mordo umieram dla moich i żyję dla rap. Ja się nie boję być biedny.
Ja się boję etatu. Mikrofon trzymam, super brzmi to śpiewa.
Śpiewa, yeah.
Jestem biały, mój tekst ma power.
Jak wchodzę do klubu to trzepie se cały klub.
Traduzione italiana
-Benvenuti al crackhouse.
-I fratelli entreranno in casa, io non uscirò mai. L'ho preso da bambino e sono tornato lo stesso giorno.
Non avevo fratelli che tirassero dieci ruote con me, okay.
Adoro guardarti cavalcare, fratellino, lo sai. Ah. Mi chiami, sei solo, sei solo. Eri intrappolato
Puławy. Mamma, chi è quello arrapato qui?
Cerco una ragazza nel club, mi chiamo Kobe. Ah. Ti rispetto, non ne vado pazzo.
Volevi sventarmi, stronza, sei una fan, sì.
L'ultima volta che me ne sono fregato è stato probabilmente vent'anni fa. Quindi, per il futuro, sappi che sei come un fratello per me.
Piango ogni volta. Non so perché il mondo ti ha preso. La vita è una cazzata, non è vero?
La vita è così pazza. Non ho paura di perdere. Il fallimento mi insegna una lezione. Lo ha fatto.
Chiama Sophie, sono in un'altra sezione. Faszyn, chiamo Lexa, è qui.
Salta il sesso, idiota, non ho tempo. Idiota, è slatu di Hollywood.
Mordo, muoio per la mia gente e vivo per il rap. Non ho paura di essere povero. Ho paura del lavoro a tempo pieno.
Ho in mano il microfono, suona alla grande, sta cantando.
Canta, sì. Sono bianco, il mio testo è potente.
Quando entro in un club, tutto il club si scuote.
Mi siedo in panto. Non mi piacciono le persone perché Hextello mi uccide.
Non mi piacciono le persone perché mi uccidono. Non mi piacciono gli sciamani, mi sento una merda.
Salta il sesso, idiota, non ho tempo. Idiota, è slatu di Hollywood.
Mordo, muoio per la mia gente e vivo per il rap. Non ho paura di essere povero.
Ho paura del lavoro a tempo pieno. Ho in mano il microfono, suona alla grande, sta cantando.
Canta, sì.
Sono bianco, il mio testo è potente.
Quando entro in un club, tutto il club si scuote.