Brani
Artisti
Generi
Copertina del brano Najlepszy towar

Najlepszy towar

3:51Album Proceder: Żyj aż do bólu (Muzyka z filmu) 2019-11-15

Altri brani di Chada

  1. Żyć aż do bólu
      3:42
  2. Szukajcie aż znajdziecie
      3:45
  3. Obrachunek moralny
      3:44
  4. Chada puszcza w miasto solo
      4:04
  5. Żyć aż do bólu - Bezczel Remix
      2:50
  6. Na tych osiedlach
      3:27
Tutti i brani

Descrizione

Rilasciato il: 25-04-2014

Testo e traduzione

Originale

No co jest?

Słuchaj, jestem pod blokiem, możesz schodzić już na dół

Tylko weź i uważaj na cholernych sąsiadów

Rozliczymy się później bo nie śmierdzi mi forsa

Wciągasz to i już czujesz jak drętwieją Ci dziąsła

Resztę zostaw na potem, możesz kumplom posypać

To jest najlepszy towar bracie, nie jakaś lipa

Słuchaj, jakby ktoś pytał no to do mnie go skieruj

Chyba jeszcze przez tydzień nie wymienię numeru

U mnie każdy to bierze, po tym czuje się lepiej

Dla pewności samarkę lepiej schowaj w skarpetę

W eter rzucam to gówno i nie pękam jak kondom

Jeśli chcesz no to Ciebie także mogę w to wciągnąć

Powiedz ziomkom, niech dzwonią, dziś pomogę każdemu

Jeżdżę wszędzie, to dla mnie nie stanowi problemu

Czemu patrzysz tak dziwnie? Chyba nie masz tych lęków

Bracie bierz to po prostu i już za nic nie dziękuj

Nie bierz tego dosłownie, ale jest mi to bliskie

Znów dostarczam najlepszy towar bez zanieczyszczeń

Wjeżdżam rzutem na taśmę, masz gwarancję człowieku

Że przez tydzień nie zaśniesz

Nie bierz tego dosłownie, ale jest mi to bliskie

Znów dostarczam najlepszy towar bez zanieczyszczeń

Wjeżdżam rzutem na taśmę, masz gwarancję człowieku

Że przez tydzień nie zaśniesz

Znowu dzwoni telefon, znowu klient pospiesza

Tak to działa, bo w końcu z niczym tego nie mieszam

Biorę kilka samarek, lecę do Ciebie w dresach

Mam to gówno, którego nie przepisze Ci lekarz

Może weź tego więcej? To jest nie głupi pomysł

Obiecuję, spróbujesz będziesz zadowolony

W moich stronach tak robią, ja nie wciskam Ci gówna

Masz tu towar, którego z niczym już nie porównasz

Rano wbijam do studia, po południu dzwoń śmiało

O Mój Boże, widzę po oczach, że Cię wyrwało

Całość dzielę na porcje i sprzedaje w detalu

Nie miej mi tego za złe, ale wciągam Cię w nałóg

Paru gości to pali, reszta po prostu wciąga

Takie czasy, na prawdę bracie, tak to wygląda

Poproś ziomka o kartę, przyszedł czas by posypać

Po całości, najlepiej po przekątnej stolika

Nie bierz tego dosłownie, ale jest mi to bliskie

Znów dostarczam najlepszy towar bez zanieczyszczeń

Wjeżdżam rzutem na taśmę, masz gwarancję człowieku

Że przez tydzień nie zaśniesz

Nie bierz tego dosłownie, ale jest mi to bliskie

Znów dostarczam najlepszy towar bez zanieczyszczeń

Wjeżdżam rzutem na taśmę, masz gwarancję człowieku

Że przez tydzień nie zaśniesz

To Ci doda emocji, nie oddadzą ich słowa

Pełen odlot, którego każdy musi spróbować

Dobra dzwonią następni, bracie muszę się spieszyć

Jedną masz tu w gratisie, resztę piszę na zeszyt

Ja tu grzeszę jak każdy, stuprocentowy Chada

Tak się składa, że nie raz ziomuś sam to podjadam

Słuchaj, sprawa jest prost Jakby co, to mnie nie znasz

I pamiętaj dzieciaku, że to Cię uzależnia

Już nie zaśniesz tej nocy, tak jak pół tego miasta

Znów ostrzegam, że ciężko z tego się wykaraskać

Chętnie wezmę coś w zastaw, dziś ku temu się skłaniam

No bo wiem jak to jest, kiedy brakuje siana

W planach mam kilka kursów, więc rozglądam się wokół

No i wiedz, że w tym fachu nie przyjmuje się zwrotów

W sumie jestem już gotów, a więc ruszam na miasto

Zapamiętaj Od dzisiaj jestem Twoim dostawcą

Nie bierz tego dosłownie, ale jest mi to bliskie

Znów dostarczam najlepszy towar bez zanieczyszczeń

Wjeżdżam rzutem na taśmę, masz gwarancję człowieku

Że przez tydzień nie zaśniesz

Nie bierz tego dosłownie, ale jest mi to bliskie

Znów dostarczam najlepszy towar bez zanieczyszczeń

Wjeżdżam rzutem na taśmę, masz gwarancję człowieku

Że przez tydzień nie zaśniesz

Traduzione italiana

Allora di cosa si tratta?

Ascolta, sono all'isolato, puoi scendere adesso

Prendilo e fai attenzione ai dannati vicini

Sistemeremo l'accordo più tardi perché non sento odore di soldi

Lo inspiri e senti le gengive intorpidirsi

Lascia il resto per dopo, puoi cospargerlo sui tuoi amici

Questa è la roba migliore, fratello, non una schifezza

Ascolta, se qualcuno te lo chiede, indirizzalo a me

Non credo che scambierò il mio numero per un'altra settimana

Nel mio caso, tutti lo prendono e dopo si sentono meglio

Per sicurezza è meglio nascondere il fucile in un calzino

Butto questa merda nell'etere e non si rompe come un preservativo

Se vuoi posso coinvolgere anche te

Dillo ai tuoi amici, lasciali chiamare, aiuterò tutti oggi

Viaggio ovunque, per me non è un problema

Perché hai un aspetto così strano? Immagino che tu non abbia queste paure

Fratello, prendilo e basta e non ringraziarmi di niente

Non prenderlo alla lettera, ma mi sta a cuore

Ancora una volta, consegno la merce migliore senza contaminazioni

Ho colpito il nastro con un lancio, ne sei sicuro, amico

Che non dormirai per una settimana

Non prenderlo alla lettera, ma mi sta a cuore

Ancora una volta, consegno la merce migliore senza contaminazioni

Ho colpito il nastro con un lancio, ne sei sicuro, amico

Che non dormirai per una settimana

Il telefono squilla ancora, il cliente accorre di nuovo

Funziona così perché non lo mescolo con niente

Prenderò qualche samara e verrò da te in tuta da ginnastica

Ho questa roba che il tuo dottore non ti prescriverà

Magari prenderne di più? Questa non è un'idea stupida

Prometto che se lo proverai rimarrai soddisfatto

Lo fanno sul mio sito, non te ne frega un cazzo

Qui hai un prodotto che non puoi confrontare con nient'altro

Verrò in studio la mattina, sentitevi liberi di chiamarmi nel pomeriggio

Oh mio Dio, posso vedere nei tuoi occhi che sei stato strappato via

Divido tutto in porzioni e lo vendo al dettaglio

Non incolpare me, ma ti sto creando dipendenza

Alcuni ragazzi lo fumano, gli altri lo sbuffano e basta

In tempi come questi, davvero, fratello, è così che vanno le cose

Chiedi una carta al tuo amico, è ora di spolverare

Dappertutto, preferibilmente in diagonale sul tavolo

Non prenderlo alla lettera, ma mi sta a cuore

Ancora una volta, consegno la merce migliore senza contaminazioni

Ho colpito il nastro con un lancio, ne sei sicuro, amico

Che non dormirai per una settimana

Non prenderlo alla lettera, ma mi sta a cuore

Ancora una volta, consegno la merce migliore senza contaminazioni

Ho colpito il nastro con un lancio, ne sei sicuro, amico

Che non dormirai per una settimana

Questo ti darà emozioni che le parole non possono trasmettere

Un effetto totale che tutti devono provare

Ok, i prossimi chiamano, fratello, devo sbrigarmi

Ne ricevi uno qui gratis, il resto lo scrivo su un quaderno

Sto peccando qui come tutti gli altri, Chad al 100%.

Accade così che a volte, amico mio, lo mangio io stesso

Ascolta, è semplice. Comunque non mi conosci

E ricorda, ragazzo, crea dipendenza

Non dormirai più stanotte, e nemmeno metà di questa città

Ti avverto ancora una volta che è difficile riprendersi da questo

Mi piacerebbe prendere qualcosa come impegno, e oggi sono propenso a farlo

Beh, so cosa vuol dire quando non c'è fieno

Ho alcuni corsi in programma, quindi mi sto guardando intorno

E sappi che in questa professione non si accettano resi

In realtà sono pronto, quindi vado in città

Ricorda Da oggi sono il tuo fornitore

Non prenderlo alla lettera, ma mi sta a cuore

Ancora una volta, consegno la merce migliore senza contaminazioni

Ho colpito il nastro con un lancio, ne sei sicuro, amico

Che non dormirai per una settimana

Non prenderlo alla lettera, ma mi sta a cuore

Ancora una volta, consegno la merce migliore senza contaminazioni

Ho colpito il nastro con un lancio, ne sei sicuro, amico

Che non dormirai per una settimana

Guarda il video Chada - Najlepszy towar

Statistiche del brano:

Ascolti Spotify

Posizioni in classifica Spotify

Posizioni massime

Visualizzazioni YouTube

Posizioni in classifica Apple Music

Shazams Shazam

Posizioni in classifica Shazam