Altri brani di Lukasyno
Altri brani di Kriso
Descrizione
Voce: Lukasyno
Voce: Fidzi
Produttore: Kriso
Programmatore: Kriso
Paroliere: Łukasz Szymański
Paroliere: Krzysztof Bohdanowicz
Compositore: Krzysztof Bejda
Testo e traduzione
Originale
Powiedz mi, jak to jest?
Kiedy śnię, że jestem w domu, to zawsze jest to mój mały pokój w bloku na -dziesiątkach, w którym dorastałem.
-Bo gdzie byś nie był, to swój dom nosisz w -sercu. -Gdzie byś nie był bro, w sercu nosisz dom.
Wiemy, że nie każdy krok tu można cofnąć. Czytam z rąk przez zakratowane okno.
Nie ma ceny, której warta jest upracowana wolność.
Gdzie byś nie był bro, w sercu nosisz dom. Wiemy, że nie każdy krok tu można cofnąć.
Czytam z rąk przez zakratowane okno. Nie ma ceny, której warta jest, której warta jest.
Ludzie mawiają, że tu, gdzie żyjemy, wszystko ma cenę. Robimy same.
Jedni znikają, inni wracają. Klimat się zmienił. Przyjaciel z młodych lat.
Wyrok bez zawieszenia. Po sztywną celą. Czasu ma wiele na książki i przemyślenia.
Mogą zabrać mu wolność, nie mogą zabrać godności. Z wiekiem zdobywasz mądrość.
Szczęścia nie wybrać w kości. Chcemy godnego życia, tylko prawdziwej miłości.
Droga zbycości wiedzie przez nicość, prowadzi do nicości.
Wolimy milczeć, kiedy nie warto jest mówić. Nie każdy jest godny uwagi. Świat zmusza do zadumy.
Słabi sięgają po dragi, uciekają przed bólem. Cenię powagę, spokój moim luksusem.
Chronię go tak, jak umiem.
Sam decydujesz, które bitwy chcesz toczyć, które świadomie odpuszczasz. Jak nie rozumiesz? Popatrz mi w oczy.
Prawda się ciśnie na usta. Nie rzucam sloganów pustych, choć w sercu też miałem pustkę.
Praca i wiara, -pasja i talent do wolności przepustką. -Gdzie byś nie był bro, w sercu nosisz dom.
Wiemy, że nie każdy krok tu można cofnąć. Czytam z rąk przez zakratowane okno.
Nie ma ceny, której warta jest upracowana wolność.
Gdzie byś nie był bro, w sercu nosisz dom. Wiemy, że nie każdy krok tu można cofnąć.
Czytam z rąk przez zakratowane okno. Nie ma ceny, której warta jest, której warta jest.
Serce moje, gdzie mój dom? Gdziekolwiek nogi me pójdą.
Życie wiodę na sposób swój, bo ze spokoje patrzę się w lustro. Mam zasady, wierzę w ich słuszność.
To ścieżka nie dla każdego. Jak ty walczę o lepsze jutro. Dalej w trybie ducha za miedzą.
Pamiętaj, gdzie jest twój dom, chociażby ziom na końcu świata.
Całe swe życie ja lecę pod prąd, podziemny krąg, a w oczach krata.
Sprawę mam zawsze, koleżko, mam zaatak. Wciąż dla homofis persona non grata.
Nie mam zwyczaju, by z kurwą się bratać. Nabijam kieszeni, do siebie wracam.
Się obracam tylko wśród prawdziwych. Stąd pochodzę, dziesięciny. Na ulicy wszystko mówią ksywy.
Ksywy nie tykam, nie częstuj mnie krechą. W cudze nie wnikać, nic ci do tego.
Patrz się na swoje i człowieka nie sądź.
Idź na reko, nie za stadem, bo nie przetrwa tu to, co jest słabe.
Lecz nie będę cię mulił wykładem, bo sam nigdy nie byłem dobrym przykładem. Cenię sobie skromność, odwagę. Znam sławagę większą niż forsa.
Gdzie bym nie był, kopznę se radę, a w moim sercu, bro, na zawsze Polska.
Nasz rap to już historia. Budził szacunek dobrych chłopaków.
Znamy życie nie tylko w teorii. Szliśmy przez nie bez mapy.
Do dziś myślę przytomnie i mam swojego fachu, choć nie jestem przesądny, to w moim domu otwarte klatki dla ptaków.
Stara szkoła hip-hopu, nasze tagi na murach. Kolor zyskały bloki, ale dusze traci kultura.
Na sławę mam antidotum. Trzymam się swego ula. Życie znieczula.
Sukces rodzi się w bólach. Do obcych się nie przytulam.
Mamy to we krwi, mamy to w sercu, mamy to w genach, bracie. Szczere intencje. Ludzi po czynach poznacie.
Swoim szlakiem konsekwentnie, z lamusami na baki. Teksty wyryte na pacierz, do tyłu za czyst.
Pozdrawiam MC w klimacie. W wielu krajach koneksje, w mym sercu patria mater.
Błędy traktuj jak lekcje, porażki zawij na klatę. Wrogiem dobrego jest lepsze.
Co przeżyjemy, to nasze.
Szkoda jedynie czasu, szkoda łez dzieci, kobiet i -matek. -Gdzie byś nie był bro, w sercu nosisz dom.
Wiemy, że nie każdy krok tu można cofnąć.
-Czytam z rąk przez zakratowane okno.
-Nie ma ceny, której warta jest upracowana -wolność. -Gdzie byś nie był bro, w sercu nosisz dom.
Wiemy, że nie każdy krok tu można cofnąć.
-Czytam z rąk przez zakratowane okno.
-Nie ma ceny, której warta jest, której warta jest.
Traduzione italiana
Dimmi com'è?
Quando sogno di essere a casa, è sempre la mia piccola stanza nel condominio dove sono cresciuto.
-Perché ovunque tu sia, porti la tua casa nel cuore. -Non importa dove sei, fratello, hai la casa nel tuo cuore.
Sappiamo che non tutti i passaggi possono essere annullati. Leggo le mani attraverso una finestra con le sbarre.
Non esiste un prezzo che valga la libertà guadagnata.
Ovunque tu sia, fratello, hai la casa nel tuo cuore. Sappiamo che non tutti i passaggi possono essere annullati.
Leggo le mani attraverso una finestra con le sbarre. Non esiste un prezzo che valga, che valga.
La gente dice che dove viviamo tutto ha un prezzo. Lo facciamo da soli.
Alcuni scompaiono, altri ritornano. Il clima è cambiato. Un amico della sua giovinezza.
Sentenza senza sospensione. Dopo una cella rigida. Ha molto tempo per i libri e i pensieri.
Possono togliergli la libertà, ma non possono togliergli la dignità. Invecchiando acquisisci saggezza.
Non scegliere la felicità con i dadi. Vogliamo una vita dignitosa, solo vero amore.
La via della sacrificabilità passa attraverso il nulla, conduce al nulla.
Preferiamo tacere quando non vale la pena parlare. Non tutti sono degni di attenzione. Il mondo ti costringe a riflettere.
I deboli si drogano e fuggono dal dolore. Apprezzo la serietà e la pace come il mio lusso.
Lo proteggo come meglio posso.
Sei tu a decidere quali battaglie vuoi combattere, quali lasciar andare consapevolmente. Come non capisci? Guardami negli occhi.
La verità è sulle mie labbra. Non lancio slogan vuoti, anche se anch'io avevo un vuoto nel cuore.
Lavoro e fede, passione e talento sono il biglietto per la libertà. -Non importa dove sei, fratello, hai la casa nel tuo cuore.
Sappiamo che non tutti i passaggi possono essere annullati. Leggo le mani attraverso una finestra con le sbarre.
Non esiste un prezzo che valga la libertà guadagnata.
Ovunque tu sia, fratello, hai la casa nel tuo cuore. Sappiamo che non tutti i passaggi possono essere annullati.
Leggo le mani attraverso una finestra con le sbarre. Non esiste un prezzo che valga, che valga.
Cuore mio, dov'è la mia casa? Ovunque vadano i miei piedi.
Vivo la mia vita a modo mio perché mi guardo allo specchio con tranquillità. Ho dei principi, credo nella loro giustezza.
Questo percorso non è per tutti. Come te, lotto per un domani migliore. Continua in modalità fantasma dietro il bordo.
Ricorda dov'è la tua casa, anche se è alla fine del mondo.
Per tutta la vita ho volato controcorrente, un cerchio sotterraneo e una grata negli occhi.
Ho sempre un caso, amico mio, ho un attacco. Ancora persona non grata per gli omofi.
Non ho l'abitudine di fraternizzare con una puttana. Mi riempio le tasche, torno al mio posto.
Esco solo con persone vere. È da qui che vengo, le decime. I soprannomi dicono tutto per strada.
Non tocco i soprannomi, non darmi una battuta. Non immischiarti negli affari degli altri, non sono affari tuoi.
Guarda te stesso e non giudicare una persona.
Segui il fiume, non la mandria, perché qui ciò che è debole non sopravviverà.
Ma non vi appesantirò con una conferenza, perché io stesso non sono mai stato un buon esempio. Apprezzo la modestia e il coraggio. Conosco la fama più grande del denaro.
Ovunque sarò, troverò la mia strada, e nel mio cuore, fratello, la Polonia per sempre.
Il nostro rap è già storia. Ha ottenuto il rispetto dei bravi ragazzi.
Conosciamo la vita non solo in teoria. L'abbiamo attraversato senza una mappa.
Ancora oggi penso con lucidità e ho il mio mestiere, anche se non sono superstizioso, a casa mia ci sono gabbie per uccelli aperte.
Hip-hop vecchia scuola, le nostre etichette sui muri. I blocchi hanno guadagnato colore, ma la cultura sta perdendo la sua anima.
Ho un antidoto alla fama. Resto fedele al mio alveare. La vita ti intorpidisce.
Il successo nasce dal dolore. Non abbraccio gli sconosciuti.
È nel nostro sangue, è nei nostri cuori, è nei nostri geni, fratello. Intenzioni sincere. Riconoscerai le persone dalle loro azioni.
Seguendo con coerenza la sua strada, con i vecchi dalla loro parte. I testi sono incisi davanti alla preghiera, al contrario, troppo netti.
Saluti, MC nell'atmosfera. In molti paesi, connessioni, nel mio cuore, patria mater.
Tratta gli errori come lezioni e ignora i fallimenti. Il nemico del bene è migliore.
Ciò a cui sopravviviamo è nostro.
È solo una perdita di tempo, uno spreco di lacrime per i bambini, le donne e le madri. -Non importa dove sei, fratello, hai la casa nel tuo cuore.
Sappiamo che non tutti i passaggi possono essere annullati.
-Leggo le mani attraverso una finestra con le sbarre.
-Non esiste un prezzo che valga la libertà guadagnata. -Non importa dove sei, fratello, hai la casa nel tuo cuore.
Sappiamo che non tutti i passaggi possono essere annullati.
-Leggo le mani attraverso una finestra con le sbarre.
-Non esiste un prezzo che valga, che valga.