Altri brani di shhieda
Descrizione
Produttore: SHHIEDA
Compositore: Maciej Shhieda Adamowicz
Paroliere: Maciej Shhieda Adamowicz
Testo e traduzione
Originale
Jakbym mógł, dałbym znać. Wiesz, że lubię siedzieć sam.
Wszędzie czuć wiatry zmian. Patrz, jak wali nam się dach. Nie ma słów w głębi zła.
Może one znajdą nas. Błędny kurs w pętli zmian.
Rytmu wciąż nam bardzo brak. Czy ktokolwiek rozumie? Wiatru zmian mam wichurę. Mijam próg mego domu.
Pyta, jak ja się czuję, bo wracam później niż lubię.
Mimo różnych sposobów nie za często to mówię. Nie umiem. Chyba odruchowo już zawsze się izoluję.
Wspominam osoby, które nie zaznały słumię i wszystko rozumiem.
Dziś wszystko rozumiem. Nagle sobie uświadamiasz, że tu nigdy nie chodziło o ciebie.
Dziś emocje to jest zwykły interes. Gram wciąż tak, by mieć czyste sumienie.
Intencja wróci i ty wiesz, co przyniesie. Tak więc dlaczego się boisz?
Powiedz tylko, dlaczego się boisz.
Tak więc dlaczego się boisz? Powiedz tylko, dlaczego się boisz.
Jakbym mógł, dałbym znać. Wiesz, że lubię siedzieć sam. Wszędzie czuć wiatry zmian.
Patrz, jak wali nam się dach. Nie ma słów w głębi zła.
Może one znajdą nas. Błędny kurs w pętli zmian. Rytmu wciąż nam bardzo brak.
Wiem, że nikt nie rozumiał. Dalej mam z tego ubaw. Nigdy po trupach.
Może przez to się wczuwam. Czasem warto się słuchać, nawet jak to obłuda.
Bo jestem mniejsza niż ludzie. Długie wieczory nie lubią wyznań, ale ci żaden tego nie przyzna.
Idź spać albo utoniemy w zmysłach. Właśnie tyle mnie kosztowała ambicja.
Sam siebie nie mogę poznać, bo zamykane mam okna. Kolejny dzień. Ta głowa jest niewygodna.
Nie wiesz, ile bym ci oddał za twar-
Wiem, że błądzę. Wiem, że błądzę. Nie chcę wyjść i ty.
Nie chcę wyjść i ty. Nie chcesz. Uwierz mi. Jakbym mógł, dałbym znać.
Wiesz, że lubię siedzieć sam. Wszędzie czuć wiatry zmian. Patrz, jak wali nam się dach.
Nie ma słów w głębi zła. Może one znajdą nas.
Błędny kurs w pętli zmian. Rytmu wciąż nam bardzo brak. Bardzo brak.
Traduzione italiana
Ti farei sapere se potessi. Lo sai che mi piace sedermi da solo.
I venti del cambiamento sono ovunque. Guarda come cade il nostro tetto. Non ci sono parole nelle profondità del male.
Forse ci troveranno. Rotta sbagliata in un ciclo di cambiamento.
Ci manca ancora il ritmo. Qualcuno capisce? Il vento del cambiamento è nel mio vento. Oltrepasso la soglia di casa mia.
Mi chiede come mi sento, perché torno più tardi di quanto vorrei.
Nonostante vari modi, non lo dico molto spesso. Non posso. Immagino che il mio istinto sia quello di isolarmi sempre.
Ricordo le persone che non hanno sperimentato il silenzio e capisco tutto.
Oggi capisco tutto. All'improvviso ti rendi conto che non si è mai trattato di te.
Oggi le emozioni sono solo business. Gioco ancora per avere la coscienza a posto.
L'intenzione tornerà e sai cosa porterà. Allora perché hai paura?
Dimmi solo perché hai paura.
Allora perché hai paura? Dimmi solo perché hai paura.
Ti farei sapere se potessi. Lo sai che mi piace sedermi da solo. I venti del cambiamento sono ovunque.
Guarda come cade il nostro tetto. Non ci sono parole nelle profondità del male.
Forse ci troveranno. Rotta sbagliata in un ciclo di cambiamento. Ci manca ancora il ritmo.
So che nessuno ha capito. Mi sto ancora divertendo. Mai su cadaveri.
Forse è per questo che sono empatico. A volte vale la pena ascoltarlo, anche se è ipocrisia.
Perché sono più piccolo delle persone. Le lunghe serate non amano le confessioni, ma nessuno te lo ammetterà.
Vai a dormire o affogheremo nei nostri sensi. Questo è quanto mi è costata la mia ambizione.
Non riesco a riconoscermi perché le mie finestre sono chiuse. Un altro giorno. Questa testa è scomoda.
Non sai quanto ti darei per un duro-
So che mi sbaglio. So che mi sbaglio. Nemmeno io voglio andarmene.
Nemmeno io voglio andarmene. Non vuoi. Mi creda. Ti farei sapere se potessi.
Lo sai che mi piace sedermi da solo. I venti del cambiamento sono ovunque. Guarda come cade il nostro tetto.
Non ci sono parole nelle profondità del male. Forse ci troveranno.
Rotta sbagliata in un ciclo di cambiamento. Ci manca ancora il ritmo. Molto carente.