Brani
Artisti
Generi
Copertina del brano Uciekaj!

Uciekaj!

3:46horrorcore 2025-11-13

Altri brani di Floral Bugs

  1. To Nie Moja Droga
    horrorcore 2:51
  2. Żółć
    horrorcore 3:20
  3. Madonna
    horrorcore 3:15
Tutti i brani

Altri brani di Ejten

  1. Żółć
    horrorcore 3:20
Tutti i brani

Altri brani di vnce

  1. NA MOMENT
      2:45
  2. JAK SZALONY BYŁ TO CZAS
      2:13
  3. LA CAPONE
      2:19
  4. CZARNA FURA
      3:03
Tutti i brani

Descrizione

Compositore: Bartosz Kot

Compositore: Brajan Litkowiec (Bryan)

Paroliere: Tymoteusz Grzywa

Paroliere: Patryk Wojcik

Testo e traduzione

Originale

Na imię miał Przemek, był poważnym biznesmenem.
Już od najmłodszych lat chciał tylko coraz większy przelew.
Przyjechał do Warszawy, gdzie ma firmę w stylu Przemex. Lubił to miasto za to, że się ćpa i że się chleje.
Od ładnych kobiet wolał te po prostu łatwe. A że dzisiaj piątek miał ochotę na libacje.
Dziewczyna -się obraziła, tak więc zadzwoni po Aśkę.
-Proponuj mi coś dobrego, to chętnie do -ciebie wpadnę. -A miał kontakty.
Składa zamówienia kokaina i xanaxy. Wyszedł z apartamentu jeszcze, żeby kupić flaszki.
Szybko zajrzał do szafki. Zostało trochę camagry. Wysłał fotę do Aśki, ta odesłała pośladki.
Chwilę później zatruwają organizm tematem.
Mieszkają xany z koko, mieszają techniawe z rapem. Wpadli sobie w objęcia na ubrudzonej kanapie.
On wcześniej łyknął tabse, więc na pewno da radę. Taki chuj. Organizm mu odmawia. Nie pomaga tadalafil.
Nerwowo ubrał spodnie i patrzy się w stronę Asi. Ta po cichu się śmieje.
Serio szmato cię to bawi? W narkotycznym szale objął jej szyję rękami.
Ma w oczach przerażenie. Próbuje wydusić: puść mnie! Obraz trochę ciemnieje.
W oczach Przemka widzi pustkę. On mówi coś do siebie.
Nie po to wziąłem tę kurwę, żeby mnie wyśmiewała. Teraz dostanie nauczkę. Wydaje się bledsza i o parę gramów chudsza.
Przemek usiadł na ziemi i cicho szepnął: o kurwa.
Szybko bierze telefon, wybiera numer Papuga. Wiem, że jest druga. Błagam, weź mi pomóż.
Ona się nie rusza.
Puste ma oczy.
Co teraz zrobisz?
Chłodny ma dotyk.
Uciekaj.
Zaczyna panikować, pot kapie mu z czoła.
Poprawia taką dawką, jakby chciał przedawkować. Łzy lecą po policzku. Zaczyna żałośnie szlochać.
W głowie ma wszystkie dziwne opowieści o demonach.
Puste oczy Aśki wiercą dziurę w jego głowie. Zakrył jej twarz koszulką, żeby nie zamknęła powiek.
Na tych paru metrach tylko on był potworem. Ból zacisnął mu brzuch. Ktoś na pewno się dowie.
Poszedł do toalety i pięścią rozjebał lustro.
Zaczął wymiotować krwią lekko rozcieńczoną wódką. Wraca do pokoju i patrzy na blade truchło. Ma oczy prosto w niego.
Przecież zakrył ją koszulką. Deszcze na ciele, przyspieszony oddech. Sapie.
Z paniką w głosie wrzasnął. Kurwa, przestań na mnie patrzeć!
Wrzucił naraz do nosa wszystko, co było w samarze. Muszę się uspokoić. Na pewno mam krzywą fazę.
Czuł dziwną obecność. Mógłby przysiąc, że rusza się krzesło.
Za wcześnie jest na rozkład, a czuł jak zgniłe mięso.
Serio mógłby przysiąc, że za drzwi za łazienką zobaczył dziwny kształt, co mogło być bladą ręką. Wyszedł na balkon.
Czuł zimny wzrok na plecach. Co to był za towar i kim jest ta kobieta?
Stanął za barierką balkonu ósmego piętra. Miejsca było tak mało. Trzymał się tylko na piętach. Odwrócił głowę.
Widać stąd kanapę w jego zaciemnym salonie.
I ujrzał ciało Asi odwrócone w drugą stronę. Wtedy puścił barierkę i pokonał osiem pięter w parę sekund.
Ciało wtopiło się w chodnik jak jeden z rzuconych petów.
-Tak, słucham. -Cześć. Mamy samobójcę przy Wilczej.
-Próbujemy go sprzątnąć z chodnika. -Proszę o więcej szczegółów.
Z ósmego skoczył. Weszliśmy do jego mieszkania. Xanax, kokaina, wódka.
-Z kimś był? -Nie, nie sam był.
Puste ma oczy.
Co teraz zrobisz?
Chłodny ma dotyk.
Uciekaj.

Traduzione italiana

Si chiamava Przemek, era un uomo d'affari serio.
Fin dalla tenera età, tutto ciò che voleva erano sempre più soldi.
È venuto a Varsavia, dove gestisce un'azienda in stile Przemex. Gli piaceva questa città perché si sballava e beveva.
Preferiva le donne accomodanti alle belle donne. E poiché oggi era venerdì, aveva voglia di fare delle libagioni.
La ragazza si è offesa, quindi chiamerà Aśka.
-Suggeriscimi qualcosa di buono e sarò felice di venirti a trovare. -E aveva dei contatti.
Ordina cocaina e Xanax. Ha lasciato l'appartamento per comprare bottiglie.
Guardò rapidamente nell'armadietto. È rimasto un po' di Camagra. Ha inviato la foto ad Aśka, che ha rispedito le natiche.
Un attimo dopo, avvelenano il corpo con l'argomento.
Mescolano xana e koko, mescolano la techniva con il rap. Si abbracciarono sul divano sporco.
Ha già preso dei medicinali, quindi sarà sicuramente in grado di gestirlo. Che cazzo. Il corpo lo rifiuta. Il tadalafil non aiuta.
Si mette nervosamente i pantaloni e guarda Asia. Lei ride tranquillamente.
Ti stai divertendo davvero? In preda alla frenesia della droga, le avvolse le braccia attorno al collo.
Ha il terrore negli occhi. Cerca di dire: lasciami andare! L'immagine si scurisce leggermente.
Vede il vuoto negli occhi di Przemek. Dice qualcosa a se stesso.
Non ho preso questa puttana per prendermi in giro. Ora imparerà una lezione. Sembra più pallida e qualche grammo più magra.
Przemek si sedette per terra e sussurrò piano: oh cazzo.
Prende velocemente il telefono e compone il numero di Parrot. Lo so, sono le due. Ti prego, aiutami.
Lei non si muove.
I suoi occhi sono vuoti.
Cosa farai adesso?
Ha un tocco cool.
Fuggire.
Comincia a farsi prendere dal panico, il sudore gli cola dalla fronte.
Migliora con una dose tale come se volesse andare in overdose. Le lacrime scendono lungo la mia guancia. Comincia a singhiozzare pietosamente.
Ha tutte queste strane storie sui demoni nella sua testa.
Gli occhi vuoti di Aska avevano un buco nella sua testa. Le coprì il viso con la maglietta per tenerle gli occhi chiusi.
In quei pochi metri era l'unico mostro. Il dolore gli si strinse allo stomaco. Qualcuno lo scoprirà sicuramente.
È andato in bagno e ha rotto lo specchio con il pugno.
Ha iniziato a vomitare sangue leggermente diluito con la vodka. Ritorna nella stanza e guarda il cadavere pallido. I suoi occhi sono fissi su di lui.
Lo ha coperto con una maglietta. Pioggia sul corpo, respiro accelerato. Sussulta.
Urlò con il panico nella voce. Cazzo, smettila di guardarmi!
Si gettò subito tutto nella samara nel naso. Ho bisogno di calmarmi. Sicuramente ho una fase storta.
Sentì una strana presenza. Avrebbe giurato che la sedia si stesse muovendo.
È troppo presto per decomporsi e gli sembrava carne marcia.
Sul serio, avrebbe potuto giurare di aver visto una strana forma dietro la porta dietro il bagno, che avrebbe potuto essere una mano pallida. Uscì sul balcone.
Sentì occhi freddi sulla schiena. Cos'era questa roba e chi è questa donna?
Si trovava dietro la ringhiera del balcone dell'ottavo piano. C'era così poco spazio. Lui continuava a stare alle calcagna. Girò la testa.
Da qui puoi vedere il divano nel suo soggiorno buio.
E vide il corpo di Asia girato dall'altra parte. Poi lasciò andare la ringhiera e salì otto piani in pochi secondi.
Il corpo si sciolse sul pavimento come un animale domestico lanciato.
-Sì, sto ascoltando. -CIAO. Abbiamo un suicidio in via Wilcza.
-Stiamo cercando di ripulirlo dal marciapiede. -Si prega di fornire maggiori dettagli.
Saltò dall'ottavo. Siamo entrati nel suo appartamento. Xanax, cocaina, vodka.
-Era con qualcuno? -No, non era solo.
I suoi occhi sono vuoti.
Cosa farai adesso?
Ha un tocco cool.
Fuggire.

Guarda il video Floral Bugs, Ejten, vnce - Uciekaj!

Statistiche del brano:

Ascolti Spotify

Posizioni in classifica Spotify

Posizioni massime

Visualizzazioni YouTube

Posizioni in classifica Apple Music

Shazams Shazam

Posizioni in classifica Shazam